Polacy w obchodzeniu przepisów i zakazów są mistrzami, więc mnie to nie zdziwi.

Inna sprawa, że ktoś powinien beknąć za ten cały cyrk.
Jak to kur** możliwe, że budują nowy stadion i kosztuje on dwa razy tyle co podobny w Niemczech, gdzie wszystko jest droższe.
Jakby tego było mało to odpier*alają fuszerkę. UEFA zamyka pół stadionu, wyjście ze stadionu bez obawy o zmiażdżenie granicy z cudem (wąskie wyjścia) itp.
Dodajmy do tego murawę, która od otwarcia stadionu była wymieniana ze trzy razy, a ciągle jest to jedno wielkie kartoflisko.
Takie rzeczy tylko w Polsce. Budowa - jedna wielka fuszerka - pewnie kupa szmalu wyprowadzona na lewo przez dziesiątki pośredników i kombinatorów. Miliony wydane, a obiekt i tak jest do dupy.
W normalnym kraju prokurator by się tym zajął i znalazł winnych niedbalstwa. A u nas... wszyscy udają, że jest cacy. Rączka rączkę myje, kolejne pieniądze są wydawane i będą jeszcze długo. Ciągle na to samo.