Koleżanka straciła ok. 1000 zł. z konta poprzez transakcje kartą. Płatność za bilety Wizzair. Nie była to ani jej transakcja ani za jej zgodą. Jej karta pewnie została w jakiś sposób skopiowana. Jakie są szanse że odzyska pieniądze? Jakie kroki podjąć, żeby najefektywniej zareagować. Pierwsze bank? Policja? Wizzair?
Dziękuję za wszelką pomoc.
Pozdrawiam.
Kolejnosc jest taka :
1)W banku reklamujesz powyzsza transakcje i zglaszasz wlamanie na konto.Bank musi wydac potwierdzenie tej transakcji oraz poprosic klienta i wypelnienie specjalnego protokolu.
Status transakcji powinien brzmiec "zawieszona", a pieniadze, stanowiace jej rownowartosc zablokowane, jednak nie dluzej niz miesiac (tu nie jestem pewien, ile to trwa w Polsce, w Hiszpanii i we Francji wlasnie miesiac).
2)Z dokumentami z banku udajemy sie na policje i zglaszamy popelnienie przestepstwa.
Tu musimy rowniez otrzymac stosowne dokumenty na potwierdzenie zgloszenia.
Dalej juz sprawa policji, kontakt z Wizzairem i sprawdzenie danych transakcji, poniewaz osobie fizycznej takich informacji sie nie udzela.
Kontakt z Wizzairem moze byc trudny, bowiem w Polsce nie maja zadnego telefonu kontaktowego z biurem, ale policja, mysle, sobie jakos poradzi, najwyzej jakis poliglota pogada po madziarsku z Budapesztem
Nie jestem prawnikiem, ale taka sprawe znam z autopsji, ponoc kiedys kupilem dwa losy narodowej loterii nowozelandzkiej

Bylo to krotko po tym, jak jedyny raz zalogowalem sie na konto bankowe z pracy.
Od tamtej pory nigdy tego nie robie, co i innym polecam
