Witam,
grał ktoś wczoraj rynek LA Galaxy - Chivas ? Mecz powinien się zacząć o 23.00 naszego czasu. Dlaczego użyłem słowa "powinien" ? O tym dalej.
Około 26 minuty meczu (23.26) przy stanie 0-0 postawiłem zakład back under 3.5. Później już nie śledziłem dokładnie tego rynku. Wstaję rano, okazuje się, że zakład jest przegrany. Mecz zakończył się wynikiem 2-2. Rynek został rozliczony o 00.35. W sumie nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że dwie pierwsze bramki padły w... 4 i 14 minucie.
Nawet jeżeli przyjmiemy, że mecz zacząłby się z opóźnieniem i zakład udałoby mi się zagrać jeszcze przed strzeleniem pierwszej bramki, to rozliczenie rynku nastąpiłoby przed strzeleniem czwartej bramki (hipotetycznie: gram w 1' minucie meczu o 23:26, a bramki padają o 23:30, 23:40, 00:08. Zakładamy, że pierwsza połowa zakończyła się około 00:15. Druga rozpoczęła się około 00:30. Przy tych baaardzo ostrożnych wyliczeniach 4 bramka padła około 00:36-40, a jak już wspomniałem rynek był rozliczony o 00:35)
Może ktoś z Was spotkał się już kiedyś z taką sytuacją ? Jak oceniacie szanse, że zwrócą mi postawioną stawkę ? Od razu napiszę, że rynek śledziłem tylko i wyłącznie na livescore (livescore.com i futbol24.com), ale nawet jeżeli tam był błędny wynik, to przecież ruchy kursów na bf powinny sugerować, że jakieś bramki padły. A nic takiego nie miało miejsca, bo zagrałem ten zakład po kursie 1.26, czyli po standardowym kursie dla tego rynku na tym etapie meczu. Nie mogę też nigdzie znaleźć informacji, że mecz zaczął się z opóźnieniem. Poza tym, gdyby tak było, to rynek z tego meczu nie byłby "in play" od 23:00...
Z góry dzięki za wszelkie sugestie.